Run, Rudolph!

To już? Za parę dni? To chyba teraz jest ten czas kiedy powinnam posiadać ogromny świąteczny nastrój…gdzie jesteś nastroju?! Po raz pierwszy w życiu dom wygląda jakby zwymiotował Gwiazdką, z głośników lecą kolędy różniste, wszędzie pachnie świeżo upieczonymi pierniczkami i pomarańczami a ja nic. Może mam znieczulicę? Musiałam złapać ją w tramwaju trzymając brudny uchwyt albo od kogoś kto za mną kaszlał.

Kupiłam dziś nawet błyszczące spinki do włosów bo zamierzam je wpiąć biegnąc z jednej Wigilii na drugą i zastanawiam się czy robić kreski na górnych powiekach a w pamięci mam jakiś wywiad zasłyszany kątem ucha (?) jak zrobić makijaż POŚMIERTNY. Hmmm…chyba chodzi o to, że Święta to również czas zadumy?? No więc dumam – że jestem wiecznie niewyspana, z niczym nie mogę zdążyć, dotrzymać żadnych terminów a Dziubas już od dobrych kilkunastu godzin mnie nie potarmosił bo nie wie ile jeszcze będzie w tej swojej pracy, w której jest zawsze akurat wtedy kiedy ja potrzebuję tarmoszenia!

No więc czekam sobie na niego i mając mnóstwo wazniejszych rzeczy do zrobienia, czytam rózności w internecie. I okazuje się, że powinnyśmy wyrzucić wszelkie kremy przeciwzmarszczkowe, bo wystarczy smarować twarz TRANEM. Tak więc wybacz kochanie, ale od dziś kładę się do łóżka z pyskiem wysmarowanym rybim tłuszczem i turlam się po poduszkach żeby zatłuścić wszystkie poszewki. Bo tylko w ten sposób nie będę mieć zmarszczek a chyba nie chciałbyś żebym się przedwcześnie marszczyła?! Kiedy już się ponacieram tą zdechłą rybą to koniecznie muszę obserwować swój mocz! Bo okazuje się, że jak jest przykładowo niebieski to coś jest nie tak. No nie…NAPRAWDĘ?! Tyle lat zmarnowanych bez obserwacji moczu! A jeśli kiedyś przegapiłam jakąś ciekawy odcień? I czy faceci, z definicji nie rozróżniający kolorów, będą musieli odpowiadać lekarzowi na pytania w stylu „Czy był on raczej brzoskwiniowy czy bardziej w stronę łososiowego?” Chyba zacznę sikać do szklanki. Zmieniam koncepcję i włączam skrzynkę mailową. Ku mojemu zdziwieniu zasypują mnie oferty z pytaniami w stylu „Czy masz problemy ze wzwodem?” Dzięki Bogu nie zdarzył mi się nigdy a więc chyba problemu nie mam? A może to jest właśnie ten problem?!

Może powinnam się tym zainteresować bo niedługo może być już za późno a ja tak bezczelnie i ignorancko usuwam te wiadomości? No tak, za 20 lat kiedy moje problemy z erekcją będą zaawansowane będę mogła mieć pretensje tylko do siebie!
Chwilę odpoczynku znalazłam jedynie w babskim spotkaniu, które później przerodziło się w koedukacyjne, ale póki to nie nadeszło dowiedziałam się od M. że koniecznie muszę jej pokazać swoje cycki, skoro zebrały tyle komplementów na ostatnim rutynowym USG ( przysięgam, pani doktor tak je wychwalała, że prawie czułam jak się czerwienią… ). Ostatecznie uderzyła ją też różnica wieku między nią a jej ukochanym P. którą skwitowała „Rozumiesz?! Jak będziemy mieć dziecko to jemu prawie stuknie 40stka! …Jak pójdzie do szkoły on będzie miał z 50, a jak skończy 25 lat umrze mu ojciec!” Tak oto wygląda nasze babskie spojrzenie perspektywiczne 🙂

Teraz mam ochotę zakopać się w ciepłym łóżeczku i zasnąć na najbliższe 12 godzin. I żadne wiercenie mnie nie zniechęci!

PS. Kochana M. kupiła mi czekoladowy balsam i teraz mam ochotę żuć własną skórę tak ślicznie pachnie! Nawet Dziubas, który w niewyraźną miną określił go jako „czekoladpodobny” do końca tamtego wieczoru nazywał mnie swoją Czekoladką więc chyba działa 🙂

PS.2. …Bo chyba nie dlatego, że woli ciemnoskóre?! … Będę musiała się teraz zapisać na solarium?! Te babskie paranoje kiedyś mnie wykończą… 😉

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Run, Rudolph!

  1. ~Babska Grudzień 20, 2013 / 10:28 pm

    🙂 oj tak te problemy zzzz erekcją niestety nie wiadomo kiedy mogą nas zaskoczyc 😉 lepiej sie przygotować i nie kasować maili z tak cennymi informacjami 😉

    swoją drogą … rozmarzyłam się… marzy mi się przespać tak 12h ciurkiem, ciągiem, bez włażenia O. na moją głowę, bez dziwnych odgłosów siorbania, mlaskania czy przerazliwego płaczu … marzy mi się 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s