Senne (kosz)mary

Oprócz wiercenia się i czytania książek z latarką czołową Dziubas ma jeszcze jedną ciekawą nocną właściwość: mówienie przez sen.
A w sumie nie tyle mówienie, co szeptanie. Jak te wszystkie opętane postacie z horrorów, które recytują wierszyki albo „mówią językami”. Oczywiście ten sceniczny szept wyrywa mnie ze snu z większym zawałem niż ewentualny krzyk czy inny łomot – nie wiem dlaczego tak jest, taki swego rodzaju paradoks.
I tak powstało już wiele znanych tekstów nocnych, z których wybił się na miejsce pierwsze „Już świt, trzeba wstać, krowy wydoić, kury oporządzić!” – aczkolwiek nominowany w kategorii głośniejszej, bo nie szeptanej ale doniosłej i z przeciągnięciem się.
Najbardziej charakterystyczne i stuprocentowo dziubasowe było niedawne „Nie zgadzam się z tym!” wyszeptane powoli, dokładnie i z miną sugerującą, że jest tego pewien i zdania nie zmieni.
Pewna tego, że takie rzeczy raczej zbyt często się nie zdarzają, kilka nocy wcześniej usnęłam ja sama, a wraz ze mną zasnęła moja czujność.
Obudziłam się zwinięta w kokon w pozycji embrionalnej, z kolejnym stanem przedzawałowym i wytrzeszczem słysząc za plecami starannie wyszeptane

„NIE MA Ż A D N E J BRONI W KUCHNI.”

Jako iż obawiam się, że następne słowa jakie mogę usłyszeć będą w stylu „On idzie po ciebie”, zostawię koło łóżka stopery.

Tak na wszelki wypadek.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Senne (kosz)mary

  1. ~Babska Grudzień 30, 2013 / 8:21 pm

    Czadowe 🙂 hehe na zawal bym zeszła bankowo 😛
    oj szacun za wtrzymalosc 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s