Resume

Zainspirowana przez Nielubiącą Brukselki (albo Nie Lubiącą – nawet Google nie wie jak jest poprawnie!) doszłam do wniosku, że przyszedł też czas na moje podsumowanie.

W końcu wielkimi krokami zbliżają się moje 30 Urodziny – The Sequel, a zatem to dobry moment na tego typu wynurzenia.

No to zaczynamy!

1 – Od zawsze panicznie boję się węży. Od niedawna Javiera Bardena. Moja fobia miała swój początek na najnowszej części Piratów, kiedy to dziękowałam Bogu i Latającemu Potworowi Spaghetti, że nie poszłam na seans 3D, bo miałabym jak w banku problem z nietrzymaniem moczu. Po obejrzeniu „Rezydenta” mój strach się utrwalił.

2 – Jestem złym, złym, kiepskim kierowcą. Nigdy niczego nie widzę we wszystkich lusterkach naraz. Za bardzo się rozpędzam po to, żeby zaraz przyhamować. Stojąc w korku zdarza mi się „śpiewać” ku „uciesze” innych uczestników ruchu, którzy nagle mimo upału czują potrzebę zamknięcia wszystkich szyb. Kiedyś nawet przejechałam moją mamę. No dobra, nie przejechałam. Bardziej docisnęłam ją do innego auta przy cofaniu, bo z jakiegoś powodu znalazła się tuż za moim tylnym zderzakiem. Boszszsz…za każdym razem kiedy sobie to przypominam mam ochotę się spoliczkować, zakryć kołdrą i udać na pokutną pielgrzymkę. Dziubas nie wie. Bo pewnie zabrałby mi kluczyki w obawie, że jego mamę też dojadę.

3 – Nadaję ludziom różne ksywki. Na przykład nasz wykończeniowiec został okrzyknięty Mariano Italiano. Nasza architektka Isabel Marcinkiewicz. Kiedyś do mojej pracy przychodziła kobita o wyjątkowo sztywnym zachowaniu, wyniosła, dumna, choć niczego sobą nie reprezentująca. Pozostała już na zawsze wśród nas znana jako Madame-Se-Purkła. Tak, wiem, będę się smażyć w piekle. Już trudno. Jeśli myślicie, że to śmieszne, spróbujcie ich tak NIE nazwać rozmawiając z nimi przez telefon. WTEDY zaczyna się prawdziwy problem.

4 – Jestem uzależniona od słodyczy. Zeżarłabym własnego kapcia gdyby tylko był słodki. Dla mnie nie istnieje coś takiego jak cywilizowane zjedzenie jednej kostki z tabliczki czekolady. Uwielbiam karmel. Mogłabym go dodać nawet do steka i na pewno by mi smakował. Co ciekawe, kiedy przestaję jeść słodycze na kilka dni, bardzo szybko się od nich odzwyczajam i wszystko wydaje mi się nagle za słodkie. Pomimo tego obżeram się dalej, bo wyznaję zasadę, że trzeba mieć coś z życia.

5 – Uwielbiam ciucholandy. Zwiedzam każdy na swej drodze i w większości przypadków udaje mi się znaleźć coś super. Mam fioła na punkcie dobrego ubierania się, oglądam czasami jak Trinny i Susannah ubierają ludzi i twierdzę od zawsze, że „jak cię widzą, tak cię piszą”. Jestem zakochana w butach i nic tego nie zmieni. 

6 – Jestem ogromnie niecierpliwa i w gorącej wodzie kąpana. Wszystko muszę mieć, już, teraz, zaraz, NATYCHMIAST! Dziubas jest pod tym względem moim przeciwieństwem, stąd przed wychodzeniem z domu pojawiają mi się nad głową niemieckie napisy. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że są momenty, kiedy brakuje mi tylko karabinu i owczarka przy nodze dla wzmocnienia przekazu. Oczywiście owczarka niemieckiego.

7 – Nie umiem pływać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym zanurzyć łeb pod wodę i zachowywać się jak gdyby nigdy nic. Dziubas kiedyś próbował mnie nauczyć. Przeszło mu, kiedy zaczęłam odstawiać cyrk w wodzie po pas, krzycząc, żeby mnie nie wciągał na siłę, bo będę płakać. Swoje wodne przygody ograniczam do brodzenia w miejscach przeznaczonych dla dzieci. Najśmieszniejsze jest to, że uwielbiam żeglować i wcale się nie boję, że wpadnę do wody. Nawet kiedy jest lekki sztorm i przechyły.

8 – Jestem stuprocentowym mięsożercą. Jednak nie jestem w stanie zjeść żadnych flaków, wątróbek, ozorków ani innych tego typu atrakcji. Na samą myśl mam odruch wymiotny. Taktyka w stylu „powiemy jej co to było jak już zje” nie działa. Nie tknęłabym też tatara, chociaż każdą rybę jestem w stanie wsunąć całkowicie na surowo bez żadnych oporów.

9 – Marzy mi się wycieczka do Stanów, ale musiałby mnie ktoś uśpić i przewozić gdzieś w ładowni w klatce, razem z innymi zwierzątkami. Nie znoszę latać, tuż po zajęciu miejsca w samolocie włącza mi się tryb „OmójBożeWszyscyZginiemy!” i nie umiem się wyluzować w trakcie trwania całego lotu. Nawet kiedy trwa kilka dobrych godzin. Po takim doznaniu jestem wykończona, mam zmęczone szczęki od zaciskania zębów, spięte wszystkie mięśnie i padam na pysk jakbym właśnie stoczyła walkę z najtwardszym zawodnikiem MMA.

10 – Jedną z rzeczy, która śmieszy mnie zawsze najbardziej, jest przekręcanie przez ludzi wyrazów. Do dziś rechoczę, kiedy przypomnę sobie niektóre wypowiedzi mojej Big Sis, która jest w tej dziedzinie mistrzynią. Przy całej tego świadomości, sama zresztą się z tego śmieje. I tak, po serii rewelacji typu „Omen-omen” (zamiast „nomen-omen”), „W Rosji teraz chyba rządzi RASPUTIN” czy „warunkach sanitarnych” (zamiast sterylnych), powiedzmy, że przywykłam. Od jakiegoś czasu pierwsze miejsce zajmuje jednak Mama-Wu, nazywając sklep Jysk – DRZYZG.

To co kobitki? Teraz Wasza kolej!

Wyznajemy, przyznajemy się bez bicia i opowiadamy jak na spowiedzi! 🙂

Reklamy

14 myśli w temacie “Resume

  1. ~Paweł Lipiec 5, 2017 / 10:46 pm

    Do wielkiego Resume się nie poczuwam z oczywistych względów, ale po przeczytaniu powyższego wielce ciekaw jestem onego Dziubasa. To musi być nie byle kto, heros jakiś…

    Polubienie

    • Dziubasowa Lipiec 6, 2017 / 7:45 pm

      No tak, w końcu wytrzymuje ze mną… 😉

      Polubienie

  2. nielubiebrukselki Lipiec 5, 2017 / 10:55 pm

    Fantastycznie! W sumie to nawet sama nie wiem jak to się odmienia 🙂 Jesteśmy normalnie przeciwieństwem, ale mistrzem w przekręcaniu słów to jestem ja, podała bym jakiś zacny przykład, ale ja zazwyczaj nie pamiętam 😛 Chociaż moja mama też jest dobra na T-shirt mówi Tiszirty 😛

    Polubienie

    • Dziubasowa Lipiec 6, 2017 / 7:45 pm

      Kiedyś słyszałam też wersję tiszOrty 🙂

      Polubienie

  3. ~Ahaja Lipiec 6, 2017 / 1:33 am

    No, kochanieńka, toś się łodsłoniła bezwstydnie, że hej!

    Widzę u nas wyraźne podobieństwo w punktach, co następuje: 3, 6, 8.

    Nie wiem jak odnieść się do punktu 2, bo nie wiem jakim jestem kierowcą. Nigdy dotąd tego nie sprawdziłam. Następnie:
    1. Do węży nie pałam jakąś szczególną sympatią, ale się ich nie boję. Kiedyś z nimi występowałam.
    4. 100% podobieństwo do Tomasza mego.
    5. Też lubię ładny ciuszek, ale nie jestem w stanie założyć czegoś, co było noszone przez kogoś przede mną. Wiem, że to chore, i koleżanki ( a wszystkie bez wyjątku ubierają się w ciuchlandiach) pukają się w czoło. No tak już mam i nic na to nie poradzę.
    7. Umiem pływać i uwielbiam, ale mam duży respekt do wody i nie przekraczam pewnej granicy.
    9. Właśnie mój następny wpis będzie o samolotach. A w Stanach nie byłam, parcia jakoś nie czuję, chociaż mieszka tam moja mama. Od 20 lat.
    10. Wyrazy, jak wiesz, przekręcam sama więc jakoś mnie to nie śmieszy. Raczej przeraża 😀

    Polubienie

    • Dziubasowa Lipiec 6, 2017 / 7:47 pm

      Występowałaś z wężami?! Opad szczeny :O
      Widziałam kiedyś taki pokaz, Dziuba się uparł żebyśmy poszli, ale siedzieliśmy z tyłu sali a ja chciałam uciekać.

      Polubienie

  4. Ahaja Lipiec 6, 2017 / 2:01 pm

    A w ogóle muszę ci dopisać, że rozbawiłaś mnie tym tytułem, bo przypomniałaś mi mojego profesora. Zawsze kończył wykłady w ten sam sposób: z rękami z tyłu przechadzał się po sali, zatrzymywał za nami, wykonując coś na kształt jaskółki w locie i mówił „resumeee” ze sztucznym francuskim akcentem… :’)

    Polubienie

    • Dziubasowa Lipiec 6, 2017 / 7:48 pm

      Sztuczny francuski akcent jest jeszcze gorszy niż prawdziwy 😉

      Polubienie

  5. Seeker Lipiec 6, 2017 / 6:46 pm

    Ciekawa propozycja 🙂 Nie lubię mówić o sobie, wolę kiedy ludzie sami wyciągają subiektywne wnioski. Ale bardzo podoba mi się Twój tekst i tak myśląć o niektórych jego punktach przyszło mi do głowy, że mogłabyś zacząć nam nadawać ksywki blogowe. Masz w pasku po prawej stronie wymienionych kilka blogów, może zmieniłabyś ich nazwy na jakieś wymyślone przez siebie? Wiadomo, że nie znamy się osobiście, ale przynajmniej sposób pisania coś o nas zdradza 🙂

    Polubienie

    • Dziubasowa Lipiec 6, 2017 / 7:48 pm

      Tak! To bardzo dobry pomysł! W ogóle muszę zabrać się w wolnej chwili za edycję bo doszło kilka nowych 🙂

      Polubienie

  6. Ahaja Lipiec 6, 2017 / 11:11 pm

    Właśnie zauważyłam moją ksywkę…………………….. padłam!

    Polubienie

  7. Seeker Lipiec 7, 2017 / 9:35 am

    HAHAHAHAHAHAHA moja jest genialna 😀 😀 😀
    A do tego ubóstwiam język hiszpański 🙂

    Polubienie

  8. Dziubasowa Lipiec 7, 2017 / 1:01 pm

    Czyli trafiony-zatopiony 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s