Żerna Żaba Żarła Żel

Dobra, kolejne Święta minęły, a więc jesteśmy już na prostej drodze do wiosny, ciepełka i cudownego lata…pełnego robali, przerażających burz z piorunami i upałów. Ale podobno ważne jest posiadanie perspektywy. Samo w sobie.

Wielkanoc spędziliśmy w rozjazdach pomiędzy jedną mamą a drugą, pasąc się na ich stołach i zbierając słoiki.

Boszsz…no i nie wiem co to za trend, że matki ZAWSZE muszą narzekać na swoje jedzenie. Że za mało słone, za bardzo pieprzne, może za zimne albo za gorące…czy ja też tak będę mieć?! A może już mam, tylko nie zdaję sobie z tego sprawy? Oczywiście cokolwiek przygotują do jedzenia, opychamy się tym do nieprzytomności głośno mlaskając, tak więc reklamacji nigdy nie ma.

W niedzielę udało nam się wyrwać z Dziubasem tylko we dwoje na kawkę i do Kościoła, więc aż przebierałam nogami w miejscu. Później przebierałam nimi już tylko szybciej, bo oto Polskę postanowiła nawiedzić wichura i temperatura spadła poniżej jakiejkolwiek normy. Przemoczyło mnie, potargało, przewiało i sponiewierało. Dziubas po kawkę i moją gorącą czekoladę stał w kolejce jedyne dwadzieścia minut. Na koniec oczywiście poparzyłam sobie nią język, chociaż to może i dobrze, bo nie czułam jej smaku. Jak na mój gust nie była to czekolada kokosowa tylko jakiś miks koziego mleka z mydłem.

Bobo za to przechodzi chyba jakiś rodzaj skoku rozwojowego, bo rozwrzeszczał się (nawet przez sen) i nasz dom wypełniają dźwięki rodem z jakiegoś Animal Planet. Coś w stylu dzikiego ptactwa u wodopoju na równinie Serengeti. Buntuje się non-stop, wszystko go nudzi albo frustruje a dziś na przykład zamoczył dziób w żelu do kąpieli. Dziubas nalał sobie trochę do otwartej dłoni, żeby odmierzyć mu go do wanny, a on nachylił się, otworzył szczękoczułki i dziabnął sobie zdrowo.  Nie smakowało mu.

Ja za to czuję wiosnę, bo włączyłam do swojego menu twarożek ze szczypiorkiem i rzodkiewką. Mogę na tym przeżyć do późnej jesieni. Endorfiny szaleją prawie jak po czekoladzie z karmelem.

A wczoraj oglądałam serial o drwalach w USA i stwierdziłam, że mogłabym tam wyjechać i pracować jako poławiacz (?) drewnianych belek w rzekach Luizjany. Bo to taka moja wycieczka marzeń – bagna Luizjany zwiedzane motorówką. Zamieszkałabym w drewnianym domu na palach wbitych głęboko w bagno, karmiłabym aligatory, żuła tytoń i grała na banjo.

Jako, iż na moim koncie emerytalnym posiadam jakąś zawrotną kwotę, chyba faktycznie na stare lata przyjdzie mi zamieszkać na jakimś bagnie…przynajmniej będzie namiastka.

PS. Matko, widziałyście/widzieliście ten billboard Calzedonii z Lewandowską? Boszsz…te rozkraczone nogi jak robocop, prześladuje mnie to! Nie mogę tego odzobaczyć, ratunku!

Reklamy

10 myśli w temacie “Żerna Żaba Żarła Żel

  1. aksinia-kawa-pudelka Kwiecień 6, 2018 / 7:07 pm

    Dopóki gotują – to mogą narzekać, wysłuchanie tego wrzuć w koszty – i tak się opłaca 😉
    Ja już mam lato, bo po kilku wyjściach na plac zabaw, jak w nieokrytą kapelutkiem łepetynę mi przygrzało – to migrena trzydniówka, gorzej jak kac powiadam.
    Żaba jada pianę kąpielową, ale ma to od zawsze, więc nie mogę zwalić na skok…
    A więc to jest Lewandowska… Coś gdzieś jechaliśmy i chłopu prawie łeb urwało, a potem komentował, że te lewandowskie to niedługo nawet w lodówce będą, nie wiem, nie widziałam, myślałam o czymś innym…

    Polubienie

    • dziubasowa Kwiecień 7, 2018 / 7:11 pm

      Ja migrenowałam wesoło podczas kilkunastu zmian pogody w ciągu kilku dni – łączę się w bólu…
      Bobo czasem wsadzał dziób pod wodę ale raczej mu nie smakowała (nie dziwię się, w końcu moczył się w niej po dwóch dniach hiper-aktywności…).
      Taaa…Lewandowscy. Zasiedlają osiedla ludzkie jak rybiki w latach 90-tych…dzisiaj Dziubas śmiał się z Lewandowskiego na wystawie Vistuli – grającego w piłkę w garniturze…

      Polubienie

  2. Hephalump Kwiecień 6, 2018 / 9:26 pm

    A Lewandowski reklamuje nowy model telefonu.
    I tym razem nie ma łupieżu…

    Polubienie

    • dziubasowa Kwiecień 7, 2018 / 7:12 pm

      Czekam aż będzie rozwijał na boisku rolkę papieru toaletowego – barrdziej delikatnego niż murawa w Zniczu Pruszków…

      Polubienie

      • Lady Makbet Kwiecień 9, 2018 / 7:51 pm

        …z różowym logiem T-Mobile na każdym listku.

        Polubienie

  3. Asia Kwiecień 9, 2018 / 2:52 pm

    Zacznę od „dupy” strony:
    Bilbordu nie widziałam, a kto się tam rozkracza: On , czy ona?
    Objadłam się w święta , jak świnka przed świniobiciem i cieszę się, że w futrynę się ciągle mieszczę
    A na końcu – u mnie słońce , piękna aura, ale zapowiadają ochłodzenie.
    Wiesz , jak jest kwiecień plecień poprzeplata
    Pozdrawiam
    https://zolza73.blogspot.com/
    https://londynsrondyn.blogspot.com/

    Polubienie

    • dziubasowa Kwiecień 9, 2018 / 6:54 pm

      Rozkracza się (tym razem) ona – uważaj! Jak już zobaczysz, to nie zapomnisz…
      Niech już nic ten kwiecień nie przeplata! Już dość!

      Polubienie

  4. olitoria Kwiecień 9, 2018 / 7:25 pm

    A jaka była bezpośrednia reakcja Boba po spożyciu? W ogóle to czytałam ostatnio, że dwulatki zaczynają mieć dziwne sny, co tłumaczyłoby dzikie okrzyki Boba, no, przynajmniej te nocne:)
    Nie miałam przyjemności(?) widzieć (roz)kroku Pierwszej Damy naszego Sportu.
    Buziaczki dla was.

    Polubienie

    • dziubasowa Kwiecień 9, 2018 / 7:32 pm

      Skrzywił mu się dziób i chwilę mlaskał z wyraźnym obrzydzeniem. Patrząc nam prosto w oczy, jakby chciał zapytać „E, tak ma być??”
      Bobo w takim razie pewnie rusza przez sen łapkami jak labrador…
      W takim razie unikaj tego billboardu! Ty jedna nie miej traumy!

      Polubienie

  5. Lady Makbet Kwiecień 9, 2018 / 7:54 pm

    Wygooglować ten billboard czy nie wygooglować? Oto jest pytanie!
    Księżniczka jeszcze żelu nie jadła, za to uwielbia wrzucać do wanny wszystko, co znajdzie. Czyni to z radosnym „bam!” na ustach. Ostatnio owo „bam!” podziałało jak spóźnione ostrzeżenie, bo pojawiło się równo ze spadającą mi na głowę zieloną miską.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s