Zombie walk

Zastanówmy się tak na dobry początek – skąd, u licha, przyszedł mi do głowy pomysł, że jak Lolo podrośnie, to zacznie spać więcej?

Nocny żer następuje – jak w zegarku – co dwie godziny. Wcześniej byłam zmęczona. Teraz spokojnie mogłabym kandydować do roli głównej w filmie o zombie. Bez uprzedniej charakteryzacji.

Ostatnio zauważyłam, że jednym ze składników jego mleka jest TAURYNA. No przepraszam bardzo, ale czy to nie to samo co w napojach energetycznych?

Boszsz…a ja z tym walczę kofeiną. Chyba nie mam szans.

Oprócz gara kawy z rana (zaraz po herbacie tak czarnej jak…no, coś bardzo czarnego) uzależniłam się też od Netflixa, więc jednym okiem obsesyjnie łykam odcinki serialu „Grace i Frankie”. Nie wiem co trzeba robić, żeby w wieku 80 lat wyglądać jak Jane Fonda, ale na pewno jestem w stanie to osiągnąć! Zgaduję, że tylko za pomocą snu i bezkofeinowo…

Jako, że Dziubas jest tak śnięty jak ja, wieczorami padamy jak dwa truchła na kanapę i naciskamy przycisk na pilocie. Co kosztuje nas, oczywiście, tyle wysiłku, co półgodzinny trening cross fitowy.

I tak, na przykład, Dziubas wybrał nam ostatnio 20-minutowy dokument (na więcej nie mieliśmy siły) o gruzińskim dostawcy ziemniaków. Uprzedzając wszelkie pytania, TAK, dobrze się przy nim zasypiało.

Wydaje mi się, że lada dzień zasnę na stojąco. Na nic nie mam siły, czołgam się do 20-stej, a potem wlokę smętnie pod prysznic i znowu jest jutro.

Z racji tego, że oczy też mam zmęczone, wyrobiłam sobie okulary „zerówki” z antyrefleksem do normalnego funkcjonowania w oślepiającym świetle dnia. Podczas badania okazało się, że mam wprost IDEALNY rozstaw oczu. Rozumiem, że skala obejmuje takie punkty jak Zez – Ideał – Jaszczurka. No i po co mi to, ja się pytam? Nie mogłabym mieć idealnych nóg, albo BRZUCHA?? No nie wiem, jakoś mi to nie daje spokoju…

Kilka dni temu, w ramach terapii przeciwko zaśnięciu w środku dnia, postanowiłam w końcu wynieść na zewnątrz naszą choinkę. Przysięgam, że ostatni raz kupuje coś, co ma w swojej nazwie określenie KŁUJĄCY. Pomimo owinięcia jej ręcznikiem, pokłuła mnie dotkliwie, a igły rozsypały się po całym domu. Oczywiście (niby) wszystko odkurzyłam, ale zgaduję, że będę je jeszcze znajdywać w lipcu.

Klawiatura w laptopie psuje mi się na potęgę. Pisząc tą notkę, pracuję ciężko, jakbym obsługiwała jakieś ruchome czcionki w XVI wieku, więc pomału kończę.

Na podsumowanie dzisiejszego występu, żeby nie było zbyt smutno i nijako, przytoczę dzisiejszą scenkę mającą miejsce podczas rodzinnej zabawy.

Stoimy sobie w trójkę w przedpokoju – ja, Bob i Lolo. Znaczy Lolo leży. W wózku. Bob, z latarką w ręce, prowadzi długi monolog w stronę Lola, tłumacząc mu po swojemu coś w tym stylu:

Dzidzi, nunu, Ty leż, nie idź tam (w sensie do kotłowni), tam jest duży Bibić, jest niebezpieczny, ugryzie cię zębami w głowę (MATKO, co za wyobraźnia, SZOK!), ja się nim zajmę! JA! Bob! Ty tu zostań!” – Po czym pcha mnie w stronę otwartych drzwi rzucając „Mama idzie tam!”.

LUZ.

Czyli do obowiązków domowych dochodzi mi jeszcze ochrona rodziny przed wrogiem zewnętrznym.

Niech mi ktoś przyśle wór dobrej kawy i karton red bulla. Może podołam…

Reklamy

22 myśli w temacie “Zombie walk

  1. Asia Luty 9, 2019 / 10:42 am

    Dziubasku poczucie humoru Ci dopisuje😆😅😍
    Dziubas pewnie planuje w ramach snu zaaplikować Ci robotę na polu pełnym ziemniaków
    Jak znam życie zaprosił Gruzina – bohatera dokumentu
    Będą placki ziemniaczane 😆😅

    Lolo wyrósł na męskiego schowinistę😆😃
    Matka do piwnicy i niech i nie przeszkadza😆😆😆
    Pozdrawiam

    Polubienie

      • Asia Luty 10, 2019 / 8:20 am

        Dziubasku Gruzini to nie Ruski
        Bardzo życzliwi ludzie
        Dobytku i kobiet nie gwałcą😆😅😄

        Polubienie

  2. gochaczyniegocha Luty 9, 2019 / 3:57 pm

    Jak ja cię rozumiem! Mnie skomplementowano, że mam PIĘKNĄ hemoglobinę! 🙂

    Jesteś mamą superbohaterką! 🙂 W twoich rękach los rodziny! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  3. inmyminds Luty 9, 2019 / 10:33 pm

    Nie da rady jakiejs drzemki za dnia uciac? Razem z chlopakami? Ja bede korzystac z kazdej mozliwej okazji 😂😂

    Polubienie

  4. jaga1888 Luty 10, 2019 / 10:13 am

    Cóż, nie ma to jak miłość braterska – Ty nie idź bo tam biją i zabiją – mama niech idzie. Energetyki odradzam – odwyk jest okrutny. Zostań przy kawie , jak karmisz cyckiem to się nie dziwię że Młodociany nie śpi 🙂 ciesz się że jak w egzorcyście nie musisz go ściągać z sufitu . Pocieszać nie umie – mój Młody nie spał do 3 roku życia. Więc masz jeszcze trochę czasu 🙂

    Polubienie

    • dziubasowa Luty 11, 2019 / 9:14 am

      Tauryna jest w jego mleku modyfikowanym, ja napoje energetyczne omijam szerokim łukiem 😉

      Polubienie

  5. olitoria Luty 10, 2019 / 3:03 pm

    Dziubasowa, popłakałam się! Zwłaszcza z ostatniej scenki. Siedzę i wyję. Wrócę jak się uspokoję, dobra?

    Polubienie

      • olitoria Luty 11, 2019 / 10:20 am

        Najlepsze, że nasze scenerie jakże podobne…😂

        Polubienie

  6. olitoria Luty 10, 2019 / 8:31 pm

    Dlatego nie odsuwam komody. Przypuszczam, że mogą tam być igły z zeszłego roku.
    Gruziński dostawca ziemniaków 😂 Ale, że w ogóle coś takiego wyszukał…😂 Ja chodzę spać tak wykończona, że usypiają mnie „historie z celi śmierci”.
    Życzę ci żebyś wreszcie się wyspała, byle do wiosny…
    Buziak!

    Polubienie

    • dziubasowa Luty 11, 2019 / 9:15 am

      Pod moją komodą widać wszystko, chcąc nie chcąc muszę tam odkurzać…
      Dziubas ma talent do znajdywania takich produkcji…

      Polubienie

  7. Asia Luty 10, 2019 / 9:07 pm

    A Ty widzę Dziubasowa ani do pola ani do sto ek się nie nadajesz
    Całą nadzieja w juniorach

    Polubienie

  8. Seeker Luty 11, 2019 / 1:48 pm

    Bobo mnie rozwalil, zmiazdzyl i powalil na lopatki swoja slodkoscia ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

    P.S. Skad w mleku dla dziecka tauryna?????????????????????????????

    Polubienie

    • dziubasowa Luty 11, 2019 / 1:51 pm

      Też chciałabym to wiedzieć!
      PS. Dzięki, słodki jest…ale wysyła mnie na bibiciowy front, sprytu ma więcej niż słodkości 😀

      Polubienie

  9. izzy Luty 13, 2019 / 5:27 pm

    Jej, biedaku 😦 Ale pomyśl sobie, że zemsta będzie słodka w przyszłości :)) Przez wiele lat będziesz budziła dzieciaki do szkoły, a to będzie większy ból niż Twój obecny stan ducha i brak snu :D:D
    A Bob jak jest w przedszkolu to nie da rady potrenować oka razem z Lolem? Jak dziewczynki były małe to udało mi się tak je wyszkolić w drzemce, że spały ok. 2h w tym samym czasie. Tylko oczywiście nigdy nie spałam a nadrabiałam inne czynności. eh

    Buziaki, makijażem zombie się nie przejmuj, dziś wszystko jest w modzie 😉

    Polubienie

    • dziubasowa Luty 13, 2019 / 8:22 pm

      Budzenie do szkoły, TAK! Dałaś mi nadzieję na przyszłość! Sasasasasa! :>
      Bobowi już się raczej nie zdarza spać w dzień a Lolo ma tylko tryb standby – on nigdy nie śpi, zawsze czuwa. Nie opłaca mi się położyć na 15 minut, bo będę się czuła jeszcze gorzej.
      No właśnie, też nadrabiam różne rzeczy w wolnej chwili, bo zawsze jakoś mi żal odpocząć 😉
      Cmok :*

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s