(Mimozami?!). Jesień. Się zaczyna.

Bajzel. Bajzel totalny.

Dom rozwalony, wszędzie piski, pasza rozsiana po kątach, a ja w środku.

Od niedzieli Bob jest przeziębiony, więc siedzi w domu. Wiąże się to z tym, że nie mam w ciągu dnia nawet jednej sekundy na reset mózgu. Bosz. Jeden zasypia, drugi się budzi. Całe szczęście, że przyjeżdża moja mama i mogę pojechać na pół godziny do Biedry, bo inaczej dopadłaby mnie choroba więzienna.

Do ogólnego domowego chaosu dokłada się niezmiennie Dziubas, który powiesi oncue w losowym miejscu, zastawi stół swoimi piankami do izolacji, ewentualnie porozwiesza wszędzie mokre ręczniki. Gorzej, jak je rzuci na kanapę. Nie czepiam się, mogło być gorzej. Kilka dni temu na przykład, żeby było jeszcze weselej, na samym środku kuchni ustawił nosidło Boba do górskich wycieczek.

No i mamy też w domu dzikiego lokatora, bo coś nam łazi między ścianami, a my nie wiemy co to jest i czego chce.

Ha! A jak mówiłam Dziubasowi późnym wieczorem w poniedziałek, że słyszę jakieś tuptanie na górze, to powiedział, że naoglądałam się tych swoich horrorów i teraz go wkręcam.

Bosz. No dobra, przyznaję się. Oglądam Stranger Things. I co z tego?

Tak więc jakaś mysz albo kuna rozłożyła się u nas obozem i nie wiadomo co z tym zrobić. Jak na razie Dziubas znalazł jakieś otwory koło dachu i wszystkie je pozatykał, więc jak nam zdechnie, to zacznie śmierdzieć.

W tym całym szale jakimś dziwnym sposobem mycie podłogi zaczęło sprawiać mi przyjemność. Chyba po to, żeby się odciąć od świata zewnętrznego szorując wszystko na swej drodze. Uprzedzając wszelkie pytania – TAK, w tym samym dniu zawsze ktoś coś na podłogę wyleje, przyklei, rozsypie albo puści pawia. Już taka kolej rzeczy. Czysta podłoga przyciąga takie sytuacje, wręcz sama się o to prosi.

Poza tym w końcu coś w moim życiu dzieje się regularnie i konsekwentnie – otóż od jakiegoś czasu o godzinie 15.00 sen zwala mnie z nóg. To znaczy stara się, bo na drzemkę o tej porze nie mam najmniejszych szans. Ale gdyby do mojej twarzy zbliżyć w tym czasie poduszkę, miękki kocyk albo jakikolwiek bawełniany gałgan, zasnęłabym na stojąco. Można według mnie ustawiać zegarek.

Ufff…a teraz już wracam do mojego serialu. Albo książki. Książek. W liczbie mnogiej. Bo czytam właśnie (kolejny raz) Dzieci Arbatu, ale dzisiaj dotarł do mnie Dziennik Mehoffera, więc mam ciężki orzech do zgryzienia.

A co u Was????

PS. Znacie Netflixowe „Pracujące mamy”?! MUSICIE to obejrzeć!!!

Reklamy

11 myśli w temacie “(Mimozami?!). Jesień. Się zaczyna.

  1. aksinia-kawa-pudelka Październik 9, 2019 / 7:54 pm

    To jest jednak straszny matrix. Najpierw Tomek olitorii robi numery jak mój książę, potem Twój starszy choruje równocześnie z moją starszą… Dobrze, że my trzymamy fason i pamiętamy, by się odróżniać… Na ten przykład różni się nam chwila drzemki, ja padam o 12, słabszy organizm najwyraźniej 😂

    Polubione przez 1 osoba

  2. nielubiebrukselki Październik 9, 2019 / 10:02 pm

    Ja na Netflixie to tylko 13 powodów 😁 a ze snem miałam identycznie jak zaczynały mi się problemy z tarczyca.

    Polubienie

  3. olitoria Październik 11, 2019 / 8:29 am

    O jejusiu, mnie też tak sen zmaga. Ale konsekwentnie o 10, 16 i 20.
    Nie możemy się wygrzebać z przeziębienia i do przedszkola chadzamy w kratkę. Mamy system jedynkowy: ja mam zatkaną jedną dziurę w nosie, a Tamaluga chyba trochę ogłuchła na jedno ucho.
    Trzymaj się kochana, pamiętając, że w bólu nie jesteś sama!
    P.S. Z Bobem lepiej?

    Polubienie

    • dziubasowa Październik 12, 2019 / 5:41 pm

      O kurczę, ale Was trzyma! Bob już lepiej ale teraz zaczął dla odmiany kaszleć, więc kolejny tydzień się w domu zapowiada. Całe szczęście, że na polu ciepło, to go wystawię za drzwi i niech biega 😉

      Polubione przez 1 osoba

  4. Asia Październik 12, 2019 / 7:13 am

    Zaśpiewam Ci:
    ” Nie jesteś sam(..)” Gorzej będzie jak chłopaki rusza na randki, mysz założy rodzinę, a Dziubas schowa się do piwnicy z kocykiem.
    Gwarantuje, że nie uśniesx w tej ciszy…

    A ja czytam….
    Tadam
    ” Ślepy Archeolog”
    Marty Guzowskiej
    ❤️❣️

    Polubienie

    • dziubasowa Październik 12, 2019 / 5:40 pm

      Tej książki nie znam!!!
      Też tak myślę, że hałas nie jest w sumie taki zły… oczywiście z umiarem! 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s