Szatan, ksiądz i dwie żyrafy.

Nowy Rok 2020 praktycznie niczym nie różni się od poprzedniego – mogę to udowodnić.

Szaleństwo, które mnie otacza nie słabnie, a wręcz przybiera na sile. To pewnie wina jakiegoś globalnego ocieplenia.

Namiastkę stylu nadchodzącego roku mieliśmy z Dziubasem już 30 grudnia, w poniedziałek, o 9.15 rano. Czyli w dniu, kiedy postanowił nas odwiedzić ksiądz po kolędzie. I to był chyba jakiś noworoczny cud, że akurat zdążyłam już posprzątać w domu i wyjść z piżamy, kiedy kolędnicy zapukali do naszych drzwi.

Kilka minut wcześniej, kiedy wypatrzyłam ich z daleka przez okno, Dziubas wpadł w panikę i zaczął chodzić w kółko.

I w sumie wszystko wyszło ok, oprócz momentu śpiewania kolędy. Czyli samego początku.

Bo nagle zauważyłam, że zimno w moich stopach pojawia się z bezpośredniego kontaktu z podłogą. Postanowiłam niezauważenie wyciągnąć skarpetki z szuflady komody, bo boso to tak trochę głupio.

Moje kocie ruchy ninja były tak precyzyjne, że po otwarciu szuflady, wszyscy dookoła, śpiewając półgębkiem, przejawili zainteresowanie jej wyposażeniem.

A więc ksiądz, dwóch kolędników i organista przez chwilę podziwiali mój czarny sterczący dumnie w górę stanik (bo Marie Kondo powiedziała, że nie należy ich składać w pół!),  zanim ja sama zauważyłam o co im chodzi, zatrzasnęłam szufladę i zwinnie rzuciłam kulą ze skarpetek na kanapę.

Ta chwila trwała wiecznie i mogłabym uchwycić serią zdjęć jak wszyscy podążąją wzrokiem za lecącymi w zwolnionym tempie skarpetami.

Bosz.

Jako, że Dziubas aktualnie przebywa na delegacji w USA i będzie tam aż do następnej niedzieli, odwiedziłam moją Big Sis i ciocię, żeby wyciągnąć Paszczaki z domu. Moja mama, która też się tam zjawiła, wraz z ciocią bardzo starały się chłopaków zabawić, a ja i Big Sis podziwiałyśmy ich inwencję.

I tak oto ciocia, wyciągając z pudła z zabawkami zebrę, kazała zwrócić uwagę chłopaków na piękną ŻYRAFĘ. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kilka minut później moja mama raczyła kolejną żyrafą zdziwione dzieci. Tym razem żyrafa okazała się sarenką.

Apogeum zostało osiągnięte niedługo po żyrafach, kiedy ciocia włączyła samochodzik z jakimś dzikim napędem, krzycząc „Szatan!”.

Luz. Czyli w bieżącym roku moja rodzina ma nadal tak samo jak ja.

Nic dziwnego, że w Biblii to Adam nazywa stworzenia.

Podsumowując moją aktualną sytuację życiową: siedzę sama z dwoma Paszczakami i nie mam czasu, jak zwykle, złapać zakrętu. Całe szczęście, że rosną tak szybko i opieka nad nimi przestaje być aż tak wymagająca.

Lolo ostatnio wypowiedział swoje pierwsze świadome słowo. Oczywiście nie było to „mama” ani „tata”, lecz BUŁA. Tak,w tej kwestii też nic się nie zmienia, Lolo pożera wszystko na swej drodze i trzeba uważać na palce podczas karmienia. Bob za to mówi coraz więcej i ciekawiej, nie sposób zapamiętać jego licznych wywodów. Dziś rano na przykład stwierdził, że tata na górze ma KORYTO.

Idę jeść, bo muszę nadrobić te wszystkie straty energetyczne. A wiadomo, że najlepiej się opychać na noc.

Jak tam Wasze postanowienia?

8 myśli w temacie “Szatan, ksiądz i dwie żyrafy.

  1. Herne 12 stycznia, 2020 / 8:34 pm

    O Boże! Kolęda, ksiądz! Jak to jednak dobrze, że nie mamy dzwonka u bramy, bo takich niespodziewanych gości nie cierpię!

    Z Twoją mamą i ciocią to zastanawiam się czy też w jakiś dziwny sposób nie jestem spowinowacona, bo jak czasem słowa pozamieniam to aż się sama za głowę chwytam po chwili…

    I współczuję Ci bardzo tego osamotnienia na placu boju z dwójką małoletnich paszczaków. To Cię Dziubas (chcąco czy niechcąco) urządził… Siły i cierpliwości zasyłam!

    Polubienie

    • dziubasowa 14 stycznia, 2020 / 4:16 pm

      Dzięki, przyda się! Póki co jakoś leci, chociaż właśnie przed chwilą była niezła awantura! Oby do soboty!

      Polubione przez 1 osoba

  2. olitoria 13 stycznia, 2020 / 12:25 am

    Organista? Był u was organista? Musiał być rozczarowany brakiem instrumentu. Może reszta sąsiadów ma… 😀
    Zdążyłaś ubrać te skarpety? Z dwojga złego to lepiej, że biustonosz już miałaś na sobie 😀
    Tak, dzieci szybko rosną. Tylko patrzeć jak Bob pójdzie na swoje, a Lolo przyprowadzi koleżankę. Albo żyrafę, bo pomysły to dzieci mają różne 😀
    Kochana, wspieram, łączę i tak dalej, gdyż, jak wiesz temat niezrównoważenia psychicznego i dziwów nad dziwy w Nowym Roku jest mi niezmiennie bliski…

    Polubienie

    • dziubasowa 14 stycznia, 2020 / 4:18 pm

      Nasz organista jest także wiejską złotą rączką – przewoził nam w lecie ziemię traktorem!
      Skarpet ubrać nie zdążyłam, wystąpiłam boso.
      Ech, wiem, że łączy nas wspólne szaleństwo 😀

      Polubione przez 1 osoba

  3. Asia 14 stycznia, 2020 / 1:57 pm

    Szalona rodzina Adamsów pożerającą żyrafę, podobną do szatana, ścigana jest listem gończym, przez wszystkie dostępne stacje CNN( chyba tak, a jak nie, to skreśl)i nie tylko.
    Do akcji włączyło się radio Maryja, gdyż żyrafa , chowająca szatana za skórą miała zostać złożona w darze głodującemu ojcu R

    Polubienie

  4. JagaToja 16 stycznia, 2020 / 10:30 am

    Nie lubię „wizyt księdzów” – do szału doprowadzają mnie ich wścibskie pytania. Ja nie pytam co to ta kobieta go odwoziła pod plebanię w godzinach późniejszych niż wieczorne…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s